The true art and beauty is a rape....AVE FILIA!
Odc.20 Odcink specjalny
20 Lat Temu
Do baru w Iwagakure wszedł młody mężczyzna. Ubrany był w czarną koszulę , buałe spodnie i różowe bamboszki z główkami króliczków.Miał długie blond włosy zebrane w kitkę na plecach i duże zielone oczy.
-To co zawsze.Powiedział po czym usiadł na jedym z barowych stołków.
Kelner nalał mu płynu z chłodnicvy z tonikiem do mycia twarzy do kieliszka.
Młody mężczyzna założył ciemne okularyi opar ł się o ladę , podpalając jakiegoś skręta.
-Prszoę pana tutaj nie wolno palić tytoniu ani marychy , dziękuję .Powiedziała kieroniczka sali.
-to nie tytoń ani marycha.
-aha.I odeszła.
-hehe-zaśmiał się-na szczęście nie ma zakazu palenia gumy.
-jak to palenia gumy?Zapytałą jakaś okropnie , strasznie potwornie brezydka ,Pryszczata z włosami jak blond dupa barana dziewczyna( o ile to to w ogóle miało płeć xD)Gdyby miano zmierzyć urodę młodego mężczyzny z urodą Tej ,,Dziewczyny" to wyglądało by jak Jing i Jang xD
-erm....no wie pani , o fuj!-wyrwało mu się gdy dziewczyna nachyliła się ukazując cycki obwisłe i płaskie jak dwa puste termofory.
-cuu?Zapytała słodko dziewczyna rozchylając nogi i ukazując góry celulitu i sadła.
-nic nic, po prostu zaczepiłem jekiegoś faceta , no wiesz , takiego goryla a on takie coś do mnie:
-,,pal gumy syfie!"więc poszedłem na dworzec i zdj ąłem opony z jakiegoś pociągu stojącego w pobliżu , i zrobiłem z tych opon skręta , a terz...palę gumy!
-aha-dziewczyna zamyśliła się(znaczy zrobiła tylko taką minę bo n rl to ona nigdy przeciez nie myśli a zrobienie miny jak małpa na sraniu nie można nazwać myśleniem....)
-co ci jest?Zdziwił się młody blondyn.
-NIc , tak tylko sobie pomyślałam o dziadku mojej koleżanki....
-a kim był jej dziadek?
-wiesz , nie pamiętam nazwiska ale to chyba on wymyślił plejboja. -I tu dziewczyna strąciła palcem ramiączko od stanika.
-a ja wymyśliłem PLEJGRILA.
-a co to plejgril?
-magazyn o roznegliżowanych grilach.
-I kto to czyta?
-Napalone dziadki , którzy nigdy grila nie widzieli xD
Brzydula spojrzała na kieliszek przybysza.
-o ! Płyn z chłodnicy! Też go lubię!Ale dla ,mnie to troche za mocne , więc preferuje ,,Pierdcolo".
-a o jakim smaku?
-sera pleśniwego
Blondyn zachłysnął się płynem.
-co takiego?To takie coś w ogóle istnieje? O_O"
-No mój sąsiad to wymyślił , no le że nie było go stać na prawdziwy ser pleśniowy i poszedł do podstawówki , powyjmował ze śmietnika kanapki z żółtym serem , poczekał aż zapleśnieją i zdjał z nich ser.
-pomysłowe...powiedział blondyn.
-wie pan?Wielu młodych ludzi pyta mnie ,,Czy mam mapę bo chce dotrzeć do twojego serca"
-Im nie jest potrzebna mapa tylko sprzęt do wspinaczki żeby nie śpaść z tych gór sadła!
-Naprawdę?AH!To najmilsza rzecz jaką w życiu słyszałam!
Chłopak pokręcił tylko głową i pił dalej.
-Czy jest pan nieśmiały?
-nie -zdziwił się przystojniak-a czemu?
-no bno wszyscy mężczyźni chcą ze mną spać a ty nie
-pewnie nie wedzą co czynią...wszyscy?Czyli kto?
-Zdzisiu z pod monopolowego , sprzątacz w tym lokalu , i spzradtaczka w barze go go!
-no więc...nie umiem pływać.
-pływac?A co to ma do tego?
-No bo utopił bym się w tych morzach sadła!
-komplemenciarz!Miło słyszeć że mam tak krajobrazowe ciało!
a tak w ogóle to jestem Bonawentura!Bonawentura Oklumencja Kiszonka!a ty?-podaa mu rękę.
-Tycjan , POlikarp , Helmut Douhito IV
nie miło mi.
-ah!-Powiedziała Bonawentura!-Cóż za piękne imiona!
-ej , a wiesz że Bonawentura to imię męskie?
-wiem bo jak sie urodziałam to moja mama myślałą że jestem facetem i skalp[neła sie dopiero jak urodsły mi cycki ale ju.ż się przyzwyczaiła do tego imienia.
-czyli że masz....
-nie , ale moja mama myśli że świat to tylko faceci czekający na nią.
-ciekawe spostrzezenie świata....
-Ej Tycjusz?
-Tycjan ,-Poprawił ją Młodzieńiec
-To wic Tycjusz , gdybyś miał zaśpiewać o mnie piosenkę to jk ona by brzmiałą?
-Kiedyś cię znajdę(echo)W tych fałdach sadła!
-to takie romantyczne!
-co?
-nic, patrz gołą baba!
I pokazała palcem przed siebie
Tycjan obrócił saię szybko
-gdzie???
Bonawentura wrzuciła mu szybko pigułkę gwałtu do picia
-gdzie nic nie widze!
-już...sobie poszła
-a-ha I napił się po czym padł pod stół jak długi (aż mu stanął xD)
Bonawentura przerzuciłą go sobie przez ramię i zaniosła do sypialni.
Wszędzie byłzapach kota i potu.
Rzuciała przystojniaka na łóżko i zaczeła się rozbierać.
Na swiatło dzienne wyszła kurzajka wielkości klamki gałkowej.
Zdjeła z chłoapaka ciuchy i zaczeła go ujeżdżać.
Bawiułą się nim w najlepsze i po intensywnej nocy zasnęła....
Następnego Dnia
Tycjan obudził się.
-Gdzie ja jestem?Co ja tu robie?-zajrzał pod koudrę-czemu jestem nagi?-obrócił się-i co to za pasztet tu leży??!!??
Bonawentura obudziła sie.
-ale wczoraj tu było goraco!
Zobacz!Nawet twoje majtki wiszą na żyrandolu!
I wtedy Tycjan zwariował .
-ojeje...może jednak trochę przesadziłąm....
Ale było już za późno.
Potem okazało się że jest w ciązy.
(Bonawentura , nie Tycjan!)
Przez cały czas piła , ćpała i masturbowała sie żeby poronić.
NIc , dupa . NIe poroniła
Zrezygnowan wezwała egzorcystę i gdy odprawiał egzorcyzmy , zaczeła rodzić!
-to syn! Krzyknął kapłan.
Bonawentura westchnęła .
-Będziesz się nazywał Deidara, ponieważ to po japońsku znaczy ,,Dzień egzorcyzmu"
Bonawentura była okropną matką.
Stale chciałą się pozbyć dziecka.
Deidara jednak niczego nie rozumiał i żył w przekonaniu że dla mamy jestcałym światem.
Gdy pewnego dnia Dei wbiegł do kuchni w nowiutkich porteczkach , zabrudzonych gliną , w Bonawenturze coś pękło.
-dosyc tego!Idziemy do cyrku!Krzyknęła!
-super!Koniki!
Brutalnie chwyciłą rączkę dziecka i zabrała je do cyrku gdzie je zostawiła.
(a Dei przez te wszystkie lata zrobił tam karierę jako striptizer.
Teraz
Deidara obudził mnie bardzo filozoficznymi słowami:
-Ej , wydaje mi się ...że mam ojca....
-pewnie że masz , każdy ma!Odpowiedziałąm trąc oczy.
-jesteś pewna?
-Tak jestem.Co tu tak ciemno?
Spojzałam na podświetlany negarek na którym pisało 9:69
-eee....bo wyszedłem na podwórko spawać maskę Tobiego , to byłą chyba godzina 6:66 a światło spawania mogło by cie obudzić wiec zamurowałem okno cegłami z piwnicy...
-jak to zamurowałeś?
-no normalnie , wyjąłem z piwnicy cegły i już...
-zaraz.Jakie cegły? O czym ty mówisz?
Tam nie było żadnych cegeił!
-były!takie beżowe i półokrągłe ale je wyrównałem!
-To nie były cegły!
-a co?
-bułki które upiekłam dla mojej babci!
-takie twarde?
-tak
-musisz bardzo kochać babcię....
-tak , bo chchiała wyrawać zęba a nie stać jej na dentystę.
-ojej...przepraszam.
-idź zdemontuj ten mur.
-dobra....
Dei wyszedł z domu.Usiadłam na lóżku.
Nagle okno rozwaliła wielka metalowa kulka do burzenia budynków.
-WTF?? Krzyknęłam
Deidara zajrzał przez dziurę po oknie
-no co? Kazałaś mi zdemontować ten mur!
-ten z bułek!
-no!
-Deidara!To bułki !Mogłeś to rtozebrać rękami!
-Ale Deicio lubi bum!
Westchnęłam . Wzięłam ciuchy i poszłam do łazienki się przebrać.
Na lustrze moją nową szminką na malowane były wągry.
Zmyłam dodatek z lustra i narzuciłam ciuchy.
Weszłam do salonu.
Deidara leżał na podłodze i liczył muchy ba suficie.
Usiadłam koło niego i spytałam:
-ile już naliczyłeś?
-50
-jak to?
-normalnie , 60!
Przyniosłam wiatrówkę i wystrzelałam wszystkie owady. Odłożyłam broń i usiadłam na fotelu.
Deidara usiadł obok i powiedział:
-Nuuuuuudzę się!!!
-Przecież cały czas coś robisz!
-ale mnie to nudzi!
Westchnęłam.
-a właśnie mówiłem ci juz o tym że wydaje mi się że mam ojca?
-no...bo masz
-serio?ej Kundzia , poszukajmy go!
-ale gdzie?
-nie wiem! Chodźmy do mojej starej!
Zaczęłam się trząść.
-ale...ona jest straszna!
-nie bój się , przecież pójde z tobą!
-ale...no dobra , idziemy.
Chłopak przepuścił mnie w drzwiach po czym trzasnąłó nimi tam mocno że wypadły z zawiasów.
-eee..to juz tak było!ja nic nie zrobiłem!
-dobra , nic nie zrobiłęś ale nie rozwalaj mi domu! D: Powiedziałąm.
-spoko , sie napraaaawi!
-no mam taką nadzieję!
Posdzliśmy .Zaczęłam się śmiać.
-co?
-patrz , ulica ,,Beznadziejna"
-haha xD a ta XDD ,,ul.Twojej Starej"
-hue hue xD Powinni zrobić ulicę ,,Starej Deidary"
Skręciliśmy w ulicę ,,Debilną" . pOd numerem 69 mieszkaała stara Deidary.Dei pociagnął za krowi dzwonek
-Akwizytorom dziekujemy!Krzyknęła smoczyca ze środka xD
-mamo to ja!
-Deidara?
-a masz innego syna?
-eeeeeeeee-chwila zastanowienia-raczej nie ,
-no właśne!Wpusć nas!
-was?
-tak!
-kto...kto tam jeszcze jest?
-Ja...Kunegunda....
-wejdźcie proszę ^^
Weszliśmy i ...szok!W środku było czysto!
-siadajcie . powiedziałą stara Deidary.
-mamo....mamy pytanie....
-już?Tak wcześnie??O.o? przemyśleliście to dobrze?
-nie , nie !To nie to!ZAczełam machać bezradnie rękami.
-a co?
-no bo...mam takie dziwne uczycie..takie...ze mam ...ojca....Powiedział Dei
-Każdy ma! Odpowiedziała grubaska.
-ha!Mówiłam!
-ale...Powiedziałą Bonawentura
-co?Zapytaliśmy na raz
-ale nie myśl że go znajdziesz.
-dlaczego?
-on...zwariował , nie wiem gdzie jest teraz.
Nagle usłyszelismy głos Tobiego:
-Ej!Długo masz jeszcze zamiar kisić mi penia w słoiku na ogórki??
-ee...-Bonawentura zaczerwniła się -lepiej ju z idźcie.
-ale!
-JUZ!
Wyszlismy .Dei skulił sie na ziemii , i zaczął kiwać się w tył i w przód.
Klęknełam przy nim.
-Znajdziemy twojego ojca nie martw sie.
on spojrzał na mnie.
-a co moja stara mogła mieć na myśli mówiąc że zwariował?
-NIe wiem chodźmy na miasto!
-no dobra...wstał i poszliśmy.
-Deidara ,mam pomysł!
-co takiego?
-twoja stara powiedzIała że zwariował!
-i?
-codźmy sprawdzić w psychiatryku!
Deicio ożywił się.
-Dobra!
-Musimy znaleść jakiś szybki transport...Zamyśliłąm się.Rozejrzałam sie , pod sklepem stał samochód (taki co sie buja jak sie wrzuci 1zł xD)
-To będzie idealne!
weszłam do środka.Samochód zaczął się kiwać.
Deidara stał i patrzył na mnie jak na debila.
-Jak myślisz?Za ile dojadę?
Chłopak chwycił mnie za mój piękny fryz i wytargał z samochodzika.
-puuuśc!Pisnęłam.
I puścił. poszliśmy przed siebie bo nigdzie ne było ani jednego środka transportu.
Nagle zatrzymaliśmy się przed jakimś budynkiem
Na drzwiach widniał napis: ,,Psychiatryk , juz nigdy stąd nie wyjdziesz!"
Weszlismy do środka. Na ścianie wiisały jakieś zwoje.
Podeszliśmy do nich.Na zwitakch był napis:,,spis pacjenów"
Deidara chwycił pierwszy lepszy zwój i zaczął czytać nazwiska na ,,D"
-*Dupiński
*Dupielewski
*Downowski
*Druhnaboligłowa
*DeiblnyKrzakolot
*Debilowkski
*Douhito
-To musi być on!Powiedizałam.
Podeszliśmy do recepcji.
Jakaś brzydka stara klempa spojrzała na nas dziwacznie i spytała:
-panieństwo duo keoguo?
-co?
-państwo do kogo?-wytłumaczył Dei-Do pana Douhito
-Jestesicie rodzeina?
-Ja , jestem.Powiedział Dei
-pean?
-Deidara Douhito
-ze IweaGakuree?
-tak
-rozumieim , a tey?
-Ja , jestem z nim.
-Deobrze , zeaperowadzem feas
dou njegou , hgoććiecie sa menom
I sprowadziała nas w podziemia.
-To wygląda jak lochy!Szepnęłam do Deidary
-no bo to psychiatrk , trafiasz tu jak nie jesteś chory , sprawiają ze chorujesz i nigdy nie wychodzisz!
-Teo teutej , meacie piezdnasicie meinut ,weydziedzie alebo fass weyrzucemmm
-deodrze. Odpowiedziałąm xD
-Recepcjonistka poszła.Deidara zaczłął drżeć.
-co jest?
-stresuje sie , a jak to nie on?
-nap[ewno on. Weszzliśmy do pokoju.NA srodku mrocznej celi było łóżkoi a na nim wychudzony facecik przykłuty kajdanami.
Spojrzał na nas
-NIE!JUŻ NIE CHE ORGII!!!!Krzyknął
Był tak podobny do Deidaray tylko miał grzywkę na prawą stronę niżej kitkę i zielone oczy. Z pod blondy przeswitywały szare pasemka.
Był tez cały zarośnięty.
-My nie jesteśy z personelu.Powiedziałąm.
-a kim?
-hmm...ty mu to powiedz.
-co? Lekarzami?Ile mi zostało? Błagam powiedzcie ze godzina bo juz tego nie wytrzymie!
-nie , Dei mów.
-ja...jestem twoim synem.
-CO??JAK TO??
-normalnie...mama mówi że zwariowałeś....
Podeszłąm do faceta i podniosłam jego chudą rączke .
-Popatrz Dei , taka sama jak twoja....
-faktycznie...
-Mężczyzna spojrzał na Deia ze łazami w oczach.
-jak ci na imię synu?
-Deidara.
-No kto by pomyślał , że to do tego dojdzie. A ja tylko chciałem sie napić w barze 20 lat temu , miło cie widzieć synu.Jestem taki słaby , a ona kim jest?
-to dosyć długa historia opowiem ci później.
Wtem do pokoju weszłą ałoga Sweetbrokacika z Recepcjonistka krzycząc:
-eoni checeom mi ukeraśić najeperzesteojnieejszego pesychola!
-nie idźcie!Krzyknął Ojciec Deia
-nie opuścimy pana powiedziałąm.
-JeZdEŚcIE NjEkSzEcZnYmI LuDzImI!Krzyknął jeden brokat.
-Kunegunda!Robimy eskejp w stylu klanu zjebasów!
Wyrwałąm łańcuchy a Dei zrobil z gliny swój ,,pojazd" i zabraliśmy jego Starego ze sobą.
Deidarofilka 26/08/2009 12:21:44 [Powrót] Zgwałć
Nowa. Jeśli kochasz boga nie czytaj :(
Abbey 18/10/2009 10:20:18
brak maila | strona www IP: 95.48.97.50
Nowa. Zapraszam :*
Abbey 17/10/2009 11:47:10
brak maila | strona www IP: *.*.*.*
Nuuuwa!
KITTY 13/10/2009 19:16:04
brak maila | strona www IP: 95.48.97.50
Czemu ty mnie kurwa nie masz na fav !!!
KITTY 13/10/2009 19:07:04
brak maila | strona www IP: 95.48.97.50
Kolejna xD
Kitty 3/10/2009 12:51:08
brak maila | strona www IP: 95.48.97.50
10009042 to mojee gg :D
Napisz to ci wytłumacze :**
Kitty 3/10/2009 12:01:09
brak maila | strona www IP: 95.48.97.50
BŁAGAM O POMOC! SZCZEGÓŁT W NOTCE. WIEM ŻE JEST TEGO DUŻO, ALE PROSZE POMÓŻCIE!
Muffin 1/10/2009 19:50:16
brak maila | strona www IP: *.*.*.*
Nowa.
Muffin 27/09/2009 12:16:20
brak maila | strona www IP: *.*.*.*
Hyba, ginekologa xD.
No ale to nie bd. potrzebne...
Na Sex trzeba mieć ochotę.
Muffin. 20/09/2009 18:53:10
brak maila | strona www IP: 95.48.97.50
Nowa!
Muffin. 20/09/2009 13:38:56
brak maila | strona www IP: 95.48.97.50
xD
Muffin. 13/09/2009 10:32:53
brak maila | strona www IP: 95.48.97.50
xD
Muffin. 13/09/2009 10:32:52
brak maila | strona www IP: 95.48.97.50
Ołu :D
Zajebiście!
Muffin. 12/09/2009 18:06:38
brak maila | strona www IP: 95.48.97.50
xD.
Też można xD :P
Lepsze to niż jakieś zwisy
Muffin. 12/09/2009 17:38:58
brak maila | strona www IP: 83.21.221.99
Ułu... :D
Ma rozbieranie? :D
Muffin. 12/09/2009 12:56:44
brak maila | strona www IP: 95.48.97.50
Napewno była zajebista zabawa. :D .
AntyHryste zaraz jade do dentysty jak mi shię nie chce.
A co gorsza gardło mnie napierdala!
Muffin. 12/09/2009 07:55:45
brak maila | strona www IP: 95.48.97.50
Nowa.
Zapraszam!
Mrs. Kitty 11/09/2009 19:27:21
brak maila | strona www IP: 95.48.97.50
xDD
Mrs. Kitty 5/09/2009 20:57:13
brak maila | strona www IP: 95.48.97.50
Oby wiecej takich fotek :D
Od dziś jestem fanką Twojego wizerÓnku xD
Mrs. Kitty 5/09/2009 20:38:25
brak maila | strona www IP: 95.48.97.50
Znalazłam Cię :D
Ale masz wyjebanie śliczną tą fotkę!
Mrs. Kitty 5/09/2009 17:42:14
brak maila | strona www IP: 95.48.97.50
Masz konto na nk :D?
Mrs. Kitty 5/09/2009 15:09:21
brak maila | strona www IP: 95.48.97.50
Co ty pieprzysz! O_O
Jest śliczne!
Mrs. Kitty 5/09/2009 15:01:51
brak maila | strona www IP: 95.48.97.50
^^
Mnie narazie nie potrzebne są punkty :P
Mrs. Kitty 5/09/2009 09:12:02
brak maila | strona www IP: 95.48.97.50
Taaa wiem.
Ale to trzeba wysłać esa.
A mi żal kasy ;*
Mrs. Kitty 4/09/2009 17:34:52
brak maila | strona www IP: 95.48.97.50
Poniewarz tamta nazwa mi się znudziła.
Mrs. Kitty 4/09/2009 15:01:35
brak maila | strona www IP: 95.48.97.50
Notka świetna! I kto by pomyślał, że ojciec Dei'a będzie w psychiatryku (ale co ja się dziwię xD) Czekam na next
YHA 26/08/2009 17:36:53
brak maila | strona www IP: 83.27.148.25
Super notka
Sadako 26/08/2009 12:36:32
brak maila | brak www IP: 85.89.190.162