The true art and beauty is a rape....AVE FILIA!
Odc.18 ślub Kakuzu
Kakuzufilka powiedziała , ze mam być druhną na jej ślubie. Zgodziłam się ale niech nikt mnie tak nie nazywa.Deidara miał problem...
-Ej , Kundzia , co ja mam włożyć??
-eee...nie wiem , może garnitur?
-Co ty? na ślub??!!?? Zwariowałaś!!?? Nie wypada!
-Nie wypada włożyć gajerka na ślub?
-Nie!No mów co mam włożyć!!!
-Ja wiem? Może , może , może...-rozejrzałam sie po pokoju-dres?
-eee...nie , idź się ubierać , a jak skończysz to spotkamy się tu na dole , ok?
-dobra . I poszłam na górę się ubrać. Włożyłam Reklamówkę z lidla i zeszłam.
Deidara już był gotowy , o ile można tak powiedzieć...
-Dei , co ty włożyłeś??!!??
-nic , i to jest piękne , nieprawdaż?? Chodźmy już bo się spóźnimy!
-ok
I poszliśmy.
-zaraz , gdzie teraz?Zapytał Dei
-hmm...o ile mi wiadomo to do kościoła....ale pewna nie jestem.
-Do kościoła? -Deidara spojrzał na mnie-To to miejsce w którym są księża , to miejsce którego tak nie lubię?
-tak
-ojej...
-co?
-nie mam kasy
-po co ci kasa?
-Bo chyba się wrzuca do miski ,nie?
-Na tacę , nie musisz jeżeli nie chcesz...
-to spoko , -Dei uśmiechnął sie.
Szliśmy dalej.Spotkaliśmy Itachiego i jego filkę .Dołączyli do nas .Szliśmy , szliśmy , szliśmy , szliśmy , szliśmy(..XD) , nagle Deidara przystanął.
Droga się rozdwajała.
-Dokąd teraz? Zapytał Deidara
-hmm...zamyślała się Itachifilka- - w lewo jest droga do lumpexgakure (wioski ukrytego lumpexu)
a w prawo droga do discopologakure(wioska ukrytego discopolo xDD)hmm...
-Ja wiem!
-To gdzie?
-W złą stronę poszliśmy , kościół jest po drugiej stronie petitgakure!
-Co ??!!?? Ale idziemy już 2-wie godziny!!!
-ojej...
-Wracamy!!!
I biegiem puściliśmy się(bez skojarzeń xDD)
w przeciwną stronę jakby nas stara Deidary goniła i w taki oto sposób dotarliśmy tam w 15 min.
Ceremonia właśnie się zaczynała.
Gdy chcieliśmy wejść ze środka wybiegł proboszcz- Bożydar Wierzący
-Nie wpuszczę was! Krzyczał
-Dlaczego? Zapytał Itachi
-ciebie-pokazał na Itachiego-Bo masz sharingana,ciebie-pokazał na mnie- bo gwałcisz , ciebie-pokazał na Itachifilkę-bo cie nie widziałęm nago! a ciebie-Pokazał na Deicia-bo nic nie masz na sobie!
Wtedy przyszedł Baltazar Gąbka.
-Bożydar , puść ich oni są ze mną.
-chodzą z tobą?
- jestem za nich odpowiedzialny.
I weszliśmy.Na ławkach zamiast girlandy wisiały pęki brudnych skarpet i opakowania po pierniczkach.
Usiedliśmy w ostatniej ławce.
Przyjrzałam się parze młodej(no powiedzmy że młodej bo Kakuzu już swoje lata ma xDDD gdzieś tak z 90 xDD)
Angela Byłą ubrana w sukienkę do dupy , nie nie , ona nie była gówniana tylko była długości do dupy.
w zielone plamy
-a tej co się stało? Zapytałam Kisamefilkę
-A nic , ta sukienka była do ziemi ale natknęliśmy się na psy jak ją tu eksportowałyśmy.
-i psy ją tak skróciły?
-nie , psy tylko pobrudziły ją trawą , potem wsiedliśmy do autobusu , kierowca przytrzasnął jej sukienkę i jechała tak 2 km
-o kurde
Nagle para młoda zawołała nas pod ołtarz.
Poszliśmy , a wtedy wyszedł proboszcz,pogroził nam palcem i powiedział:
-Zebraliśmy sie tu dzisiaj aby połączyć węzłem małżeńskim te ofiarę maszyny do szycia i tego oszołoma dopóki ich śmierć nie rozłączy albo dopóki nie umrą(xD)
-Szybciej krzyknął Kisame.
-Przyszybcz!Krzyknął Pain
-Do domu! Wrzasnął Zetsu
-NO dobra , już przyspieszam. Odrzekł ksiądz
Czy ty Kakuzu Bączkowski bierzesz sobie za żonę tę oto Angelę Nieruchaj?
-tak
-czy ty Angelo Nieruchaj , bierzesz sobie za męża tego oto Kakuzu Bączkowskiego?
-tak
-I weźmiesz jego nazwisko?
-Będę Angela Nieruchaj-Bączkowska
-podpiszcie to
Na kartce napisane były te różne duperele zwiazane ze ślubem.
-Zaraz drobny druczek? Zapytał Kakuzu
-drobny druczek to to że będziesz wierny swej żonie do końca życia
-spoko i tak żadna inna mnie nie chce
i podpisał.
-mnie też , odpowiedziała Kakuzufilka i również podpisała
-A teraz świadkowie!
Pochyliłam się nad papierem
-Ty, przez jakie ,,ży" sie pisze ,,Kunegunda"?Zapytałąm szeptem Deidarę
-Ja wiem? Zamknięte!
-ok
Podpisałam się.
Teraz Deidara wziął długopis
-Ej Kundzia?
-co?
-A przez jakie ,,ha" sie pisze ,,Deidara"
-samo
-ok . I podpisał się.
Wyprostowaliśmy się z nad papieru.
Tobi przyniósł obrazki , para młoda je sobie nałożyła , po czym pocałowali się i ofcjalnie zostali małżeństwem xDDD
-Na ślubach tak sie wzruszam że dostaje rozwolnienia .Szepnął mi Dei
-To jak będziesz brał ślub to w środku ceremonii wylecisz do kibla?
-tak
-to będzie niewesoło
-Nie wesoło? To będzie katastrofa! xDD
Wyszliśmy z kościoła.
2 wioski dalej jest wesele powiedział Zetsu oglądając jakąś broszurę.
Ludzie rzucali pieniędzmi , Tobi rzucał niespotykanie wielką odmianą żwiru z brogi.
-Czym ty w nich rzucasz Debilu?Zapytał Dei
-kamieniami bo mnie nie stać na to co resztę
-ała!
-ała!
-ała!
Krzyczało młode państwo.
-Kto rzuca kamieniami?będę miała siniaki przez tego idiotę!
Kakuzuz wypatrzył tego kmiota który rzucał żwirem i zaczął go gonić.Pani Bączkowa ze złości rzuciła bukietem który złapała stara Deidary.
-Kunegunda?Deidara zbladł i popatrzył na mnie
-tak?
-boję sie!
-Ty??!!?? Jestem w szoku!czego?
-moja stara złapała bukiet , a to znaczy że Tobi będzie moim ojczymem!
zamurowało mnie
-Deidara , nie , nie poddawaj się , to wcale nie musi tego znaczyć!Dei! Dei! Nie mdlej mi tu!
Za późno. A mówiłam żeby nie mdlał!
Akatsuki przenieśli go do sali w której było wesele.
Kierownik sali Masław Masłowski popatrzył na nas dziwienie ale nas wpuścił.Chłopaki położyli Deidarę koło basenu. Usiadłam koło niego i czekałam aż się ocknie.
Minęło pół godziny i przypadkowo zepchnęłam Deia do wody.
I wtedy się ocknął!
-Masło!!!AAAAAAA!Topię się!!!
-ale Dei , ta część to brodzik
-tak? a no faktycznie
I wyszedł z wody
Wytrzepał się jak pies i weszliśmy na salę
Na parkiecie tańczyło dużo ludzi , a w tle leciały ,,majteczki w kropeczki"
Deidara usiadł na krześle (wciąż był jeszcze mokry więc zamoczył podłogę pod sobą wodą z brodzika xDD)
-Dei?
-co?
-mogę ci usiąść na głowie?
-chciała być XD
-no
-nie ma mowy , siadaj na krześle
-ale wszystkie zamoczyłeś wodą z basenu ! D:
-nie marudź!
Po obiedzie podano tort z wiórków z Drewna.
Deidara znalazł pod stołem wódkę marchewkową i zapytał:
-pijesz?
-ale , ja nigdy nie...
-zawsze musi być ten pierwszy raz!
-ale..
-bo cie zgwałce!
-ej! To jest mój tekst!Wyrwałam mu butelkę i wypiłam wszystko jednym łykiem
Nagle zrobiło się ciemno i Wszystko znikło.
Kilka godzin później Dei wyciągnął mnie spod stołu
-Ale mnie głowa boli -Powiedziałam
-Mnie też ale nie zostawiłaś mi ani troche wódki marchewkowej!
-sory , możemy iść do domu?
-Jasne , Dei wziął mnie pod pachę xD , zrobił swojego ogromnego ptaka do latania i zabrał mnie do domu.
Ale my chamsko wyszli xDD
Deidarofilka 28/07/2009 17:40:20 [Powrót] Zgwałć
Buhahah przeczytałam wszystkie mnnotki w kwadrans XDDD. Możesz mnie informować o nowościach? Byłabym bardzo wdzięczna (już dodaję do ulubionych xD)
YHA 21/08/2009 22:27:41
brak maila | strona www IP: 83.8.53.215
hah rozwalasz xD
Nie powiem, żeby było to za bardzo inteligentne.. ale mimo wszystko, ciekawie XD
Pozdrawiam.
Hany.
Hanylory 31/07/2009 10:41:47
brak maila | strona www IP: 79.162.56.4
Nowa!
Cathinne 31/07/2009 10:00:43
brak maila | strona www IP: 95.48.97.50
BUHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA :D
Ejjjj ja też chce wódki marchewkowej xD. Ty a ja na nazwisko mam Bąk xD
Miss Alice 30/07/2009 21:43:31
brak maila | strona www IP: 87.207.218.254
Kolejna notha o Wojtku,
tym razem bez happy endu!
Cathinne 29/07/2009 20:37:05
brak maila | strona www IP: 95.48.97.50