odc.2.Drugie spotkanie Akatsuki z Deidarofilką czyli:,,Palec pedała na mnie nie działa!"
Nudziło mi się , komórka mi się rozładowała , ktoś podpierniczył mi czipsy ziemniaczane i ogólnie dupa.
Nagle(znowu)Zza krzaków wyleciał Tobi.
Cały w zacieszu krzyczał:
-MIkołajki!MIkołajki!Dostanę prezent?
-Jasne-powiedziałam i wyjęłam z torby piękną nową szczotkę do kibla i pare cukierków-masz
Tobi tak się podniecił że trochę zaśmierdło.
Potem Przyszedł Kisame:
-O tu jesteś Tobi!A my cię szukamy!
-Kisame!Kisame-podniecał się dalej Tobi-Patrz co dostałem!
-no , no!Ładna rzecz.
Potem wyszedł Itachi i zaczął wołać:
-JA TEŻ CHCĘ DOSTAĆ PREZENTTTT!!!!!!!
-A fakju.Powiedziałam
On się wnerwił i powiedział:
-Skoro mi nie dasz to sam to od ciebie wezmę moim przecudnym genjutsu moich Sakurwiście różowych paznokci!!!!!
Spojrzałam na niego z politowaniem , on zawył :
-KURDE!!!!CZEMU TO NIE DZIAŁA?????
-eee....
-Co?
-Palec pedała na mnie nie działa!
-Co?CO? Powtórz to!
-PAlec pedała na mnie nie działa , palec peda....
Z drzewa spadł Zetsu:
-A ja mam dowód na to że Itachi to pedał!Krzyknął pan roślinka
-Super!Pokaż!!!ucieszyłam sie
-to to patrzcie i płaczcie -odpowiedział i zapodał foto:
-Fuj!Top jest kazirodztwo!Krzyknęłam
-To fotomontarz!Oburzył się Itachi czerwieniąc się
-NIeprawda!Byłem przy tym!
Nagle z polnej ścieżki wyszła reszta Akatsuki
-DEIDARA!Krzyknęłam
-O CHOLERA!!!!DEIDAROFILKA!!!!MUSZE SPIEPRZAĆ!Rzucił Deidara i zaczął biec!
-Nie uciekniesz mi!!!!!
I zaczęłam go gonić dookoła reszty.
Dei wszedł na drzewo gdy próbowałam się tam dostać zadzwonił mój telefon dałam na tryb głośnomówiący i szukałam czegoś co by mi pomogło wejść na drzewo.Zadzwonił szef naszej organizacji:
-Witaj Deidarofilko!
-Witaj szefie.
-Mam newsy!
-Jakie?
-Zostałaś wybrana z pośród wszystkich do TEJ misji!!!!!
-Dziękuję!Dziękuję!O kurde!Chyba się zsikam z podniecenia!Dziękuję!
I zaczęłam podskakiwać!
KOnan spytała:
-A co to za misja?
-Eeeee....Przeanalizuj jeszcze raz słowo Deidarofilka.....
Konan zaczewieniła sie i ,wywaliła gały a Deidara zawył na drzewie!
-A co to za misja bo nie kumam.Zapytał Tobi
-Powiem ci jak będziesz starszy. Odrzekł z powagą w głosie Pain
-a czemu nie teraz?
-Jesteś na to za młody.
Odwróciłam się do Deidary z miną szaleńca i powiedziałam:
-Zaraz cie dorwe
-NIe dasz rady!To za wysoko jak dla ciebie :P
-NO zobaczymy.Zagwizdałam w dwa palce i po chwili przyleciał ptak którego wykarmiłam gdy był porzucony jako sierota , był tak wielki że można było na nim latac jak na Pypciochu(ptaku Deidary)
Deidara Zapoiszczał na drzewie , a ja usiadłam na mojego podopiecznego i poleciałam w kierunku Deidary, Deidara przywołał Pypciocha i zaczął uciekać.
A ja zaczęłam śpiewać ,,Będę brał cię w aucie!"
Deidara zaczął zwiewać ile sił w Pypciochu. Próbował zrzucić na mnie bąbę ale jestem kuloodporna :D
Gdy się o tym w końcu dowiedział zrospoaczony chciał popełnić samobójstwo używając ust na klatce piersowej ale zrzuciłam na niego wiadro kleju i nie dał rady tego zrobić.Po 2-ch godzinach pogoni w końcu skubany mi uciekł no!
Po cholerę ja go tyle goniłam???
No tak ale wracając do rzeczywistość:
Deidara spieprzył a Akatsuki sobie poszło a ja nadal nie mam czipsów ziemniaczanych!Oż w dupe!
Pypcioch TuT mnie tak przezywają ze względu na nazwisko TuT
PS.: No dzięki ci tato! Gorszego nazwiska już nie mogę mieć! >
Kyumi 11/12/2008 12:34:16
brak maila | brak www IP: 77.254.190.16
ale nie chodzi o pytona tylko pypciocha :DA WSZYSTKIE PYPCIOCHY TO PTASZKI....
autorka 6/12/2008 23:17:31
brak maila | brak www IP: 83.29.99.48
pytony są długimi wężykami.
o.
cha. 6/12/2008 19:33:25
brak maila | brak www IP: 79.184.5.46
Blog nieaktywny! Dodaj notkę, aby zlikwidować ten pasek i re-aktywować bloga.