Dzisiaj szukałam Deidary z przodu , styłu , w lewo , w prawo , wgórę , wdół i na boki , ale nigdzie go nie znalazłam.Trudne życie.Szłam smutno jakożeby ta niespełniona Deidarofilkkośc miała się kiedyś spełnić!Właśnie szłam do pubu ,,Pod kozim gnojem"Gdy zadzwonił mój telefon.Jak zwykle dałam na głośnomówiący i ruszyłam przed siebie.Dzwoniła Baltazar Gąbka szef klanu zjebasów:
-Witaj Deidarofilko!
-Wiaj S zefie!Jakieś nowiny?
-tak postanowiliśmy podzielić was w grupy , ty i 10 innych osób będziecie tworzyć grupę Akatsukifilską!
-Świetnie!
-Załóż bransoletkę klanu zjebasów i czekaj na resztę przy przejściu granicznym!
-zaraz!powoli!
-Tak?O co chodzi?
-na którym przejściu granicznym mam stać?
-eeee....jest tylko jedno przejśćie do Iwagakure!
-achaaaa!To to jest ten teleport!
-Co ty pierniczysz?
-nic ,nic.Kto tam będzie?
(nazwiska które zaraz wystąpią wymyślałam jeżeli ktoś z was się tak nazywa przepraszam)
- TErenówa Chujeba - Peinofilka
Grochówa Cyc -Kisamefilka
Orest Cymbalko - Konanofil
Elenora Chujoman -Sasorofilka
Marlena Zjebana -Zetsufilka
Narcyza Pierdas -Orochifilka
Angela NIeruchaj -Kakuzufilka
Marcelina Pinda -Itachifilka
Aronia Ćwok -Hidanofilka
Mira Paskuda -Tobifilka\
NO i ty Kunegunda Tykwa najlepsza z Naszych Deidarofilek!
-Dziękuję!
-Nie zapomnij dzisiaj o 18 na przejściu granicznym!
-Dobrze! Rozłączam się!
o 18 na przejściu granicznym
Stałam tu i stałam aż w końcu przyszedł jakiś gość
-Cześć!To ty jesteś Tą Deidarofilką Która miała na nas czekać? Zapytał Orest
-Tak
No i czekaliśmy we dwoje.Po jakimś czasie przyszli wszyscy(problem w tym że Tobifilka miała majtki na głowie zapytana o co chodzi powiedziała tylko że,, Mira is a agood girl!"
No dobra odbyliśmy spotkanie a potem podszliśmy pod wskazany adres do kwatery głównej klanu zjebasów położyć się spać.
Tym razemn sory że tak krótko ale musiałam napisać o Akatsuki filach żeby móc zacząć nowy rozdział.
Ta nota dedykowana jest Ari-takanie!
Arigato za przeczyanie
i Sayonara!
Dzisiaj jak zwykle zaspana Deiderofilsko kroczyłam po ulicach wioski ukrytego herbatnika.
Na słupie wisiało ogłoszenie:
,,Dzień otwarty w Akatsuki , aby do nas dojść dojdź do burdelu i kieruj się na północ"
Dovbra-pomyślałam i poszłam.Szłam i szłam i szłam aż zobaczyłam wieeeelki napis: ,,Dni otwarte w Akatsuki"Weszłam do małego budynku , w środku było pełno ludzi w koncie zauważyłam ,Deidarę , użyłam Jutsu przemiany i podeszłam do niego(przemieniłam się w Michaela Jacksona....albo w Voldemorta nie wiem czym się różnią obaj nie mają nosa!)
-cześć!Powiedziałam
Deidara wywalił gały i rzucił się na mnie z krzykiem!
-VOLDEMORT!JESTEM TWOIM WIELKIM FANEM!DAJ AUTOGRAF.
Zrobiłam chytrą minkę i powiedziałam:
-Ok!Ale nie tu ,Harry Potter razem z Dumonem i Wymiona mnie śledzą.Chodźmy do kibla.
W KIBLU
-VOLDI!VOLDI!DAJ AUTOGRAF.Podniecał się Dei
-Ok.....ale nic za darmo
-Co chcesz w zamian?
-Odwróć się.
-OK.
Przemieniłam się z powrotem.Deidara zauważył to w lusterku ,krzyknął więc , i rzucił się do ucieczki(ostatnio wymyśliłam nowe jutsu że wyrastają z pleców takie skrzydła i można fruuuwać!)
Użyłam więc mego nowego jutsu i rzuciłam się za nim w pogoń.
On uciekał , uciekał , uciekał aż w ko ńcu walnął w ścianę a zamiast zemdleć wybił w niej ogromną dziurę!
Poleciałam za nim.Natychmiast rzuciło się na mnie całe Akatsuki.W tym momencie zza krzaków wyleciało kilka osób z mojego klanu zjebasów i zaczęli się okładać!PIZD CHLAST!JEBUDU!
Tymczasem Zetsu na drugiej połowie łąki podrywał róże:
-Jesteś piękna!SKRZYPOWITA!
-NO wiesz?
Ale wracając do opowieści:
Zauważyłam że Deidara gdzies spyla więc poleciałam za nim , za mną całe Akatsuki , a za nimim klan zjebasów.
Deidara dobiegł do starego drzewa i krzyknął!:
Jak mnie nie puścicie to skoczę z tego drzewa!
Schowałam się za klanem zjebasów i użyłam jutsu niewidzialności.
Deidara niczego się nie spodziewając szukał mnie w tłumie ludzi. Niewidzialna podeszłam do niego i rozpięłam mu płaszcz on pisnął i skulił się w kłębek krzycząc:
-Ja się boję duchów!
Zrzuciłam na ziemię jego płaszcz i szepnęłam :
NIe bój się!To nie duchy!Tylko file...Deidarofile!
Deidara rozpłakał się a ja stojąc za jego plecami powiedziałam:
-NIe bój się , nie dorwe cię tutaj jakby to wyglądało !hahahaha!Jakby spadały ci ciuchy na środku łąki.
I odeszłam.
Deidara wstał i powiedział:
MOgę was o coś spytać?
no chyba.Odpowiedziałam
-Popierwsze ,Deidarofilko gdzie jesteś?
-Chcesz wiedzieć?
-TAAAAK!
Skoczyłam mu na plecy aż jęknął.Wrzasnęłam:
-TUUUUUUUU!
Ok.Po drugie-ciągnął dalej-Po co jest klan zjebasów?
Wtedy z tłumu wyszedł nasz szef i powiedział:
Baltazar Gąbka ,organizacja :Klan zjebasów , Fachowo pozbawiamy chłopców dziewictwa z uśmiechem , do usług!
-c-c-c-co?
Szepnęłam mu do ucha:
A już niedługo będziesz mój , ale teraz udawaj że ze mną walczysz.
-Ale po co?
-NIe zadawaj P-Y-T-A-Ń-!Tylko rób co mówię bo cie zgwałcę!
Zaczęłiśmy na niby walczyć wszystcy sobie poszli do burdelu na drinka wiedząc że sobie poradzimy.
-Czemu chcesz mnie dorwać?
-bbbbo
-tak?
-bo to mój cel
-nie masz innego?
-też byś nie miał jakbyś się urodził w studni!!!!
-a dlaczego mnie nie dorwałaś jak mogłaś?znaczy nie żebym chciał....
-Bo na widoku i do tego niewidzialna musiała bym to powtarzać Ajnsztajnie!
-bo?
-Zastanów się!
-ow
-Ale teraz jesteśmy sami....
-Znaczy że...?Spojrzał z przestrachem na mnie!
-o taaak
-NIEEEEEE!PEIN!!!!OTWIERAJ TEN BURDEL!
KURNA ZNÓW MI UCIEKŁ!A mogłam mu to zrobić na widoku musiała bym powtarzać ale to nic :(ale przynajmniej zdjęłam mu majtki jak nikt nie patrzył hehe:D
Dwie godziny późnej
-GDZIE MOJE MAJTKIIII??????
hehe.I koniec noty!Pozdrawiam i zapraszam ponownie!
odc.2.Drugie spotkanie Akatsuki z Deidarofilką czyli:,,Palec pedała na mnie nie działa!"
Nudziło mi się , komórka mi się rozładowała , ktoś podpierniczył mi czipsy ziemniaczane i ogólnie dupa.
Nagle(znowu)Zza krzaków wyleciał Tobi.
Cały w zacieszu krzyczał:
-MIkołajki!MIkołajki!Dostanę prezent?
-Jasne-powiedziałam i wyjęłam z torby piękną nową szczotkę do kibla i pare cukierków-masz
Tobi tak się podniecił że trochę zaśmierdło.
Potem Przyszedł Kisame:
-O tu jesteś Tobi!A my cię szukamy!
-Kisame!Kisame-podniecał się dalej Tobi-Patrz co dostałem!
-no , no!Ładna rzecz.
Potem wyszedł Itachi i zaczął wołać:
-JA TEŻ CHCĘ DOSTAĆ PREZENTTTT!!!!!!!
-A fakju.Powiedziałam
On się wnerwił i powiedział:
-Skoro mi nie dasz to sam to od ciebie wezmę moim przecudnym genjutsu moich Sakurwiście różowych paznokci!!!!!
Spojrzałam na niego z politowaniem , on zawył :
-KURDE!!!!CZEMU TO NIE DZIAŁA?????
-eee....
-Co?
-Palec pedała na mnie nie działa!
-Co?CO? Powtórz to!
-PAlec pedała na mnie nie działa , palec peda....
Z drzewa spadł Zetsu:
-A ja mam dowód na to że Itachi to pedał!Krzyknął pan roślinka
-Super!Pokaż!!!ucieszyłam sie
-to to patrzcie i płaczcie -odpowiedział i zapodał foto:
-Fuj!Top jest kazirodztwo!Krzyknęłam
-To fotomontarz!Oburzył się Itachi czerwieniąc się
-NIeprawda!Byłem przy tym!
Nagle z polnej ścieżki wyszła reszta Akatsuki
-DEIDARA!Krzyknęłam
-O CHOLERA!!!!DEIDAROFILKA!!!!MUSZE SPIEPRZAĆ!Rzucił Deidara i zaczął biec!
-Nie uciekniesz mi!!!!!
I zaczęłam go gonić dookoła reszty.
Dei wszedł na drzewo gdy próbowałam się tam dostać zadzwonił mój telefon dałam na tryb głośnomówiący i szukałam czegoś co by mi pomogło wejść na drzewo.Zadzwonił szef naszej organizacji:
-Witaj Deidarofilko!
-Witaj szefie.
-Mam newsy!
-Jakie?
-Zostałaś wybrana z pośród wszystkich do TEJ misji!!!!!
-Dziękuję!Dziękuję!O kurde!Chyba się zsikam z podniecenia!Dziękuję!
I zaczęłam podskakiwać!
KOnan spytała:
-A co to za misja?
-Eeeee....Przeanalizuj jeszcze raz słowo Deidarofilka.....
Konan zaczewieniła sie i ,wywaliła gały a Deidara zawył na drzewie!
-A co to za misja bo nie kumam.Zapytał Tobi
-Powiem ci jak będziesz starszy. Odrzekł z powagą w głosie Pain
-a czemu nie teraz?
-Jesteś na to za młody.
Odwróciłam się do Deidary z miną szaleńca i powiedziałam:
-Zaraz cie dorwe
-NIe dasz rady!To za wysoko jak dla ciebie :P
-NO zobaczymy.Zagwizdałam w dwa palce i po chwili przyleciał ptak którego wykarmiłam gdy był porzucony jako sierota , był tak wielki że można było na nim latac jak na Pypciochu(ptaku Deidary)
Deidara Zapoiszczał na drzewie , a ja usiadłam na mojego podopiecznego i poleciałam w kierunku Deidary, Deidara przywołał Pypciocha i zaczął uciekać.
A ja zaczęłam śpiewać ,,Będę brał cię w aucie!"
Deidara zaczął zwiewać ile sił w Pypciochu. Próbował zrzucić na mnie bąbę ale jestem kuloodporna :D
Gdy się o tym w końcu dowiedział zrospoaczony chciał popełnić samobójstwo używając ust na klatce piersowej ale zrzuciłam na niego wiadro kleju i nie dał rady tego zrobić.Po 2-ch godzinach pogoni w końcu skubany mi uciekł no!
Po cholerę ja go tyle goniłam???
No tak ale wracając do rzeczywistość:
Deidara spieprzył a Akatsuki sobie poszło a ja nadal nie mam czipsów ziemniaczanych!Oż w dupe!
Szłam sobie po polanie , nagle usłyszałam jakieś szmery za krzakami. Pomyślałam: ,,O RANY! PEDOFILE!!!!"Tak sie wystraszyłam że musiałam zażyć stoperan. Nagle zza krzaków wyleciał Tobi i zaczął krzyczeć:
-YEA! YEA! To jest ta co ukradła księżyc!(kojarzycie bajkę o dwóch takich co ukradli księżyc?)
Potem wyszedł Pein
-Trzecia bliźniaczka??Nie mogła ukraść księżyca bo księżyc jest z sera i by sie zaśmierdł
Później wyszedł Sasori:
-A ja nie widziałem bo byłem zajęty oglądaniem ,,Playgirl." W wersji dla niewidomych.
Zapadła cisza. Po pięciu minutach odezwała się Konan:
-Playgirl? Jak to? Myślałam że tylko ja mam playgirl!
Zaśmiałam się i spytałam:
-A z kim na okładce?
Sasori wyciągnął z kieszeni pomintolony magazyn z nim na okładce.
-eeeee? Co to jest? Spytałam.
-To? A to! To jest moje boskie ciało
-Ale to jakaś lalka!
-To nie lalka-Oburzył się-Tylko ken.
Nagle wtrącił się Kakuzu.
-To cię sprzedamy na allegro
Tobi krzyknął:
-ALLEGROOO HA! HA!
-Moronie dżingiel mogłeś sobie darować , un! Oburzył się Dei
-dżingiel?
-no melodyjke reklamową , un.
-taką jak : ,,doładuj się jak TURBOO DYMOO MEEN”?
-ta ,un.><
Nagle z drzewa spadł Zetsu
Całe Akatsuki krzyknęło:
-ZETSU DAŁNIE ZNOWU PODRYWAŁEŚ GRUSZKI?
-Nie
-Czemu?
-Bo to był kasztan.
Wszyscy spojrzeli w górę. Na drzewie rosły ogórki.
-No comments.Powiedziałam
Pein zapytał:
-Kto ty?
-JA? zdziwiłam się
-TY
-ŻE NIBY JA?
-ŻE NIBY TY!
-ZE NIBY ŻE NIBY JA?
-TAAAAK!
-aaaachaaaaa......!
-więc?
-zapomniałam
-o.O
-A masz dowód osobisty? Zapytała Konan
-A co to jest?
-NO kartka na której jest napisane kim jesteś
-aaa mam!
-Pokaż
Wyciągnęłam z kieszeni bardzo pomintolony papierek i podałam Konan
Konan przeczytała na głos.
-Kunegunda Tykwa lat 17 Zamieszkała w wiosce ukrytego herbatnika. Zawód........Jaki masz zawód?
-Jak sie jeszcze spotkamy to ci powiem ale obiecaj że nie wygadasz. Odpowiedziałam
-No dobra.
Wyjęłam Rolke po papierze toaletowym i przykładając ją do oka rozejrzałam się po polance.
Spostrzegłam ciacho.
Podeszłam do Deidary który pił colę.
-Cześć. Powiedziałam
-Cześć,un.
-Fajne włosy
-Dzięki ,un.
-Ciuchy też fajne
-Twoje też , un.
-Deidara , a wiesz co?
Deidara spojrzał na mnie
-co?!?
-A ja to się dzisiaj nawet dla ciebie umyłam!
Deidara zachłysnął się colą.
-CO?????Jak to , un?
-Normalnie bo trochę nie lubię sie myć…
-Czemu?
-Bo musze sie do tego rozebrać a mieszkam w domu w którym jest milion pięćset sto dziewięćset chłopaków a tylko jedna łazienka!
-o boż.
-CO?
-Czemu tam mieszkasz?
-Ponieważ to jest taki jakby hotel dla gwiazd
-Gwiazd?
-Tak bo jestem filem....PEDOfilem
-Boję się ciebie
-??Dlaczego?
-Bo jesteś pedofilem a pani w kościele powiedziała że wszyscy jesteśmy dziećmi Bożymi, un!
-eee… no i co z tego?
-skoro jesteśmy dziećmi Bożymi a ty pedofi8lem to będziesz nas gwałcić ,un!
W tym momencie wtrącił się Pein.:
-NO dobra zmywamy się !
Deidara powiedział:
-Ok to sie zmywam papa i spróbuj się następnym razem umyć lubie to , un.
-Dobrze.
Akatsuki zaczęło zbierać się do opuszczenia polany gdy weszłam na wysoki kamień i krzyknęłam:
-KONAN!!!!!
-CO????
-JESTEM D E I D A R O F I L K Ą!!!!!
-NIEEEEEEEE!!!!krzyknął Deidara I spieprzył z polany. Trudno ale jutro go dojadę (dosłownie)
Ja kończę bo został ostatni ramen a Naruto gdzieś się tu kręci!